- Obiad gotowy - w mgnieniu oka moja siostra zjawiła się w kuchni . Zjadłyśmy w ciszy. Umyłam naczynia a mała pobiegła do swojego pokoju.
Mam tylko nadzieję że rodzice wrócą przed osiemnastą . Postanowiłam do nich zadzwonić i spytać .
- Hej mamo o której wrócicie ?
- Przed osiemnastą a dlaczego pytasz ? - Tak ! Zaczęłam się cieszyć jak małe dziecko .
- O osiemnasatej wychodzę i nie chciałam zostawiać Holly samej w domu - wolałam nie mówić że wychodzę z chłopakiem ponieważ zaraz zaczęło by się " Jesteście razem ? Kiedy go nam przedstawisz ? "
- No dobrze - odpowiedziała po chwili
- Zrobiłam spaghetti na obiad . Ja już kończę . Pa kocham cię.
- Ja ciebię też - rozłączyłam się .
W podskokach pobiegłam do mojego pokoju aby wybrać ciuchy . Zdecydowałam się na białą zwiewną sukienkę bez ramiączek do tego kremowe szpilki i kremową torebkę w złote ćwieki .Była szesnasta - dwadzieścia więc miałam jeszcze sporo czasu . Poczłapałam do łazienki po czym wziełam prysznic .Umyłam włosy oraz ciało .Wytarłam się i ubrałam strój który wybrałam . Po wysuszeniu włosów układały się one w naturalne fale więc tak postanowiłam je zostawić . Zrobiłam lekki makijaż . Była już siedemnasta-czterdzieści więc zeszłam na dół byli tam już moi rodzice .Dzięki Bogu . Co jak co ale mają wyczucie czasu . Spojrzeli na mnie dziwne ale ja to zignorowałam ponieważ dostałam wiadomość od Justina że już czeka. Stał oparty o swoje auto . Miał na sobie jeasny które seksownie zwisały mu na biodrach , biały podkoszulek i białe Supry . Nie miał na głowie czapki więc mogłam zobaczyć jego włosy . Były koloru ciemnego blondu podniesione do góry a po boku lekko wygolone . Podeszłam do niego .
Justin POV
Podjechałem pod dom Kelsey i napisałem jej wiadomość że czekam . Wsiadłem z auta i oparłem się o nie . Po chwili z domu wyszła Kels . Na jej widok opadła mi szczęka . Nie udawajmy wyglądała cholernie seksownie w tej białej sukience . Do tego miała jakieś wysokie kremowe buty i torebkę pod kolor . Przyglądała mi się chwile po czym podeszła do mnie . Otwarłem jej drzwi .
- Dziękuję - uśmiechnęła się nieśmiało i wsiadła .
Zamknąłem drzwi i zająłem swoje miejsce
- Gdzie jedziemy ? - och dziewczyny i ta ich ciekawość .
- Niespodzianka - puściłem jej oczko a ona zaplotła ręce na piersi.
Puściłem kierownice i wyciągnąłem paczkę papierosów ze schowka . Wsadziłem jednego do ust i zapaliłem . Otworzyłam okna a z ust wypuściłem idealne kółka z dymu .
- Jak długo palisz ? - spojrzałem na brunetkę
- Odkąd skończyłem piętnaście lat
- Och...
Po dwudziestu mina\utach jazdy dojechaliśmy na miejsce .
- Jesteśmy - stwierdziłem krótko.
____________________________________________________
Jeszcze dziś dodam kolejny rozdział ponieważ ten jest dość krótki
Proszę zostawcie jakiś komentarz co sądzicie o moim opowiadaniu
to wiele dla mnie znaczy
Kocham to opowiadanie <3
OdpowiedzUsuńLuiza ;DD
KOCHAM!!! Pisz dalej *o* <33
OdpowiedzUsuńDalej!!! <3
OdpowiedzUsuńKOCHAM KOCHAM!! CZEKAM <33
OdpowiedzUsuńświetne, czytam cały czas <3
OdpowiedzUsuńdodaj już ten kolejny rozdział *_*
OdpowiedzUsuń