piątek, 30 sierpnia 2013

8 " Tres metros sobre el cielo" cz.1

Po chwili byliśmy pod domem Justina a raczej powinnam powiedzieć willą. Dom był ogromny oraz bardzo ładny ( KLIKNIJ TUTAJ ). Wyszliśmy z auta , Justin chwycił moją dłoń
- Poznasz moich kumpli - co jakich kumpli ?! Teraz to dopiero się stresowałam , co Justin pewnie wyczuł - Hej stresujesz się ? - pokiwałam głową - Nie masz czym się stresować - pocieszał mnie.
Wzdychnęłam tylko kiedy przekroczyliśmy próg domu . Po chwili znaleźliśmy się w salonie , siedziało tam sześciu chłopaków. Kiedy mnie zauważyli wszyscy posłali Justinowi gniewne spojrzenie , chłopak to zignorował .
- Więc tak Kels to jest Zayn - wskazał na jednego z chłopaków był chyba najstarszy z nich , miał rozczochrane brązowe włosy oraz lekki zarost . Jego oczy były koloru ciemnego brązu - To jest John , to właśnie on przerwał nam piknik - John miał brązowe włosy które sięgały mu do ramion i jasną karnacje - To jest Will i jego młodszy brat Jaden - obydwaj byli ciemnoskórzy z kręconymi włosami . Jaden był z pewnością najmłodszy z nich .
Reszta to byli Toby i Lukas , mieli ciemne włosy i jasną karnację. Musiałam skorzystać z toalety.
- Justin gdzie jest ubikacja ?
- Do góry i drugie drzwi po lewej - powędrowałam tam gdzie wskazał chłopak.
Jednak na końcu schodów zatrzymałam się , ponieważ usłyszałam kłótnię.
- Co ty sobie kurwa Bieber wyobrażasz ?! Przyprowadzasz do domu jakąś dziwkę kiedy mu musimy zaplanować jak sie zemścić na Diegos ? - dziwkę ? Nie udawajmy ale to zabolało
- Nie krzycz na mnie kurwa ! Nie jesteś moim ojcem , może jesteś tu najstarszy ale to jest mój dom. Przyprowadziłem sobie tą dziwkę bo tak mi się podoba a tu masz kurwa gówno do gadania - Jak on mógł mnie nazwać dziwką ?
Byłam wściekła a zarazem smutna . Zbiegłam po schodach i podeszłam do Biebera .
- Nie masz kurwa prawa nazywać mnie dziwką - walnęłam go w policzek z otwartej dłoni .
Chłopak zacisnął szczękę chwycił moje ręce i popchnął na ściane napierając swoim ciałem na moje.
- A ty suko nie masz kurwa prawa mnie bić - jego oczy były aż czarne ze złości - Będę sobie mówił co chcę i robił co chcę , rozumiesz dziwko ?! - zacisnął swoje ręce jeszcze mocniej na moich nadgarstkach . Próbowałam się wyrwać .
- Zostaw mnie ! - po chwili poluźnił uścisk a ja mu się wyrwałam - Zostaw mnie kurwa Bieber , nie dzwoń więcej , usuń mój numer , nie wiem mam to gdzieś , ale odpierdol się ode mnie - wbiegłam z jego domu trzaskając drzwiami . Nie miałam pojęcia gdzie jestem. Zauważyłam taksówkę , zatrzymałam ją i podałam adres kierowcy . Jak mógł mnie nazwać dziwką i suką ? Na plaży był taki miły i słodki a potem ? Dojechaliśmy , zapłaciłam kierowcy i wbiegłam do mojego pokoju . Położyłam się do łóżka i patrzałam w sufit. Leżałam i leżałam ,po chwili spojrzałam na zegarek była dwudziesta - dwadzieścia . Postanowiłam pójść na balkon znajdujący się w moim pokoju. Pociągnęłam za klamkę i prawię dostałam zawału . Przysięgam jeszcze nigdy się tak nie wystraszyłam.

Justin POV
Czułem się źle po tym co zrobiłem Kelsey , nie zasłużyła sobie na to żeby nazywać ją dziwką czy suką , na pewno nie ona . Nie jestem najlepszy w przepraszaniu , ale musiałem coś zrobić . Nie mogłem zadzwonić bo nie odbierze . Musiałem do niej pojechać . Wziąłem kluczyki do auta i wyszedłem z domu biorąc moją jeansową kurtkę . Wsiadłem do Ferrari i ruszyłem . Po chwili byłem pod jej domem. Na szczęście miała balkon w pokoju , więc jakoś się na niego wspiąłem. Drzwi zaczęły się otwierać a Kels prawie dostała zawału gdy mnie zobaczyła , co było trochę śmieszne.
- Co ty tutaj robisz ? Mówiłam ci że masz mnie zostawić ! - wyrzuciła ręce w powietrze.
- Proszę wysłuchaj mnie
- Masz PIĘĆ minut - zaplotła ręce na piersi a ciężar ciała przeniosła na lewą nogę .
- Wcale nie miałem na myśli tego że jesteś dziwką po prostu byłem wkurzony , a wtedy nie panuję nas sobą ani nad tym co mówię - pociągnąłem końcówki swoich włosów -Potem ty zaczęłaś na mnie krzyczeć i mnie walnęłaś co wkurzyło mnie jeszcze bardziej . Nigdy nie walnęła mnie żadna dziewczyna . No i potem samo się działo jak mówiłem nie panuję nas sobą . Ja ja prze... przepraszam - powiedziałem to , chyba pierwszy raz w życiu - Proszę wybacz mi - złapałem jej nadgarstek .
-To bolało - wyszeptała
- Wiem i przepraszam naprawdę , to są chyba moje pierwsze przeprosiny więc nie jestem w tym najlepszy ale naprawdę przepraszam - spojrzałem w jej oczy .Było w nich pełno emocji ból , smutek ale dojrzałem też odrobinę radości i przebaczenia.
- Dobrze wybaczam ci , ale nie chcę znów przez to przechodzić . Wejdź - otworzyła przede mną drzwi balkonowe .Miała bardzo ładny pokój , biały z białymi meblami oraz dużym łóżkiem . Podszedłem do jednej z szafek , znajdowały się na niej zdjęcia . Na jednym były dwie dziewczynki , miały jakoś jedenaście lat , poznałem że jedna z nich to Kelsey.
- Kto to jest ? -wskazałem na drugą dziewczynkę
- To moja przyjaciółka Anastasia . Przyjaźnimy się od niepamiętnych czasów .Tęsknie za nią .
- Na pewno to musiało być dla was trudne , mieszkacie teraz tak daleko siebie . Ale zobaczycie się jeszcze nie raz - posłałem jej pocieszający uśmiech
- Mam nadzieję . Masz ochotę oglądnąć jakiś film ? - podeszła do odtwarzacza DVD
- Pewnie ty wybierasz
- Dobra to oglądniemy .....

____________________________________________________
I jak podoba sie rozdział ? :) Jutro dowiemy sie kto wygrał zwiastun *,*

Czytasz = Komentujesz 



5 komentarzy: