- Bardzo - spojrzałam na niego.
Był idealny. Mocno zarysowana szczęka , pełne miękkie usta , brązowe oczy i malutka ledwo widoczna blizna. Obrócił się przyłapując mnie na obserwowaniu go. Uśmiechnął się i z powrotem przeniósł wzrok na drogę. W końcu podjechaliśmy pod dom Justina. Miałam tylko nadzieję że nie skończy się to tak jak ostatnio jednak w domu nikogo nie było.
- Gdzie chłopacy ?
- Emm musieli coś załatwić - widać było że nie chciał ciągnąć dalej tego tematu , więc nie zadawałam więcej pytań.
- Holly pokój Jaxona jest na górze pierwsze drzwi po prawej - skierował sie do Holly i wskazał palcem schody.
Mała pobiegła do góry zostawiając nas samych.
- Chcesz się czegoś napić ? - spytał Justin
- Och tak , masz sok ?
- Pewnie chodź do kuchni - wyciągnął do mnie rękę którą chwyciłam.
Kuchnia była wielka i nowoczesna. Usiadłam na jednym z krzeseł koło wysepki a Justin wyciągnął sok i dwie szklanki. Podał mi jedną , zajmując miejsce koło mnie . Upiłam łyk soku pomarańczowego.
- Kto zostanie z dzieciakami ? - postanowiłam się odezwać
-Jazzy - odparł krótko
- Mogłabym się z nią przywitać ? - uśmiechnęłam się
- Pewnie , jestem pewien że jest na górze w pokoju Jaxona.
Powędrowałam na górę i weszłam do pokoju Jaxona. Na ziemi siedziała cała trójka. Jazzy odwróciła się i zaatakowała mnie
- Hej Kels jak miło cię widzieć - trzymałam mnie teraz na długości ramion - Co tutaj robisz ? Czy Justin był u ciebie bo nie wrócił na noc ? - uniosła brwi
- Emm..- nie wiedziałam co powiedzieć- Tak spał u mnie. Oglądaliśmy film i usnęliśmy
- Tylko nie mów że romans - zakpiła
- Trzy metry nad niebem
- I nie mów że Justin to oglądał ? - otworzyła usta ze zdziwienia. Pokiwałam głową śmiejąc się - Nie wierzę że Justin Drew Bieber oglądał romans po czym usnął nie uprawiając z dziewczyną sexu. Nie wierzę - wybuchnęła śmiechem
- To nie jest śmieszne. Nie mam zamiaru uprawiać z nim sexu ! - wyrzuciłam ręce w powietrze
- Spokojnie - uniosła ręce w geście obronnym- Więc co tutaj robisz ?
- Więc oglądaliśmy film i powiedziałam że chciałabym się przejechać na motorze , a Justin powiedział że ma ścigacz i mnie przewiezie - wzruszyłam ramionami
- No dobra teraz wracaj do Justina - walnęła mnie w tyłek
- Auć ! - krzyknęłam śmiejąc się .
Na prawdę lubiłam Jazzy . Była szczera , miła i zabawna no i byłam siostrą Justina. Zbiegłam po schodach i udałam się do kuchni. Jednak Justina tam nie było. Nie miałam pojęcia gdzie on jest , zaczęłam się rozglądać ale nigdzie go nie było. Wystraszyłam się. Nagle...
_____________________________________________________
Tak wiem rozdział strasznie krótki ale nie chciałam żebyście dłużej czekali , a nie napisałam jeszcze całego rozdziału ;)
Mam nadzieję że się podoba :)
Subcio!!!! Czekamy na następny!!!!! Mam nadzieję że dodasz jeszcze dzisiaj? Kochamy cię!!!! / Andzia
OdpowiedzUsuń