niedziela, 15 września 2013

8 " Tres metros sobre el cielo" cz.2

-Dobra to oglądniemy ...... Trzy metry nad niebem !- krzyknęła
- Nie tylko nie to błagam cię ! Nienawidzę romansów i jestem pewien że widziałaś to z tysiąc razy .
- Masz rację ale jak powiedziałeś ja wybieram film , więc oglądniemy Trzy metry nad niebem - wystawiła język .
Och no jakoś to przetrwam , może nie będzie tak źle . Poddałem się i położyłem się na łożku zakładając ręce za głowę . Kelsey włączyła film  po czym położyła sie koło mnie .Wyciągnąłem z kieszeni Sour Pack Kids i pomachałem Kels przed oczami .
- Sour Pack Kids naprawdę ? Chcesz powspomiać dzieciństwo czy co ? - zachichotała
-Uwierz mi nie chcę wspominać dzieciństwa , po prostu to są moje ulubione żelki - uśmiechnąłem sie ukazując moje zęby .
- Cii -uciszała mnie Kels kładąc palac na moich ustach - Film się zaczyna.
Na ekranie ukazała sie dziewczyna w samej bieliźnie. Nieźle się zaczyna . Film był mdły nie lubię takich filmów o miłości. Jednak było tam kilka fajnych momentów na przykład wyścigi , bujki.
- Chciałabym takiego chłopaka - stwierdziła Kesl po zakończeniu filmu.
- Takiego to znaczy jakiego ?- spojrzałem na nią
- Chłopaka na motorze , który potrawi się być i jest trochę niebezpieczny , ale kocha swoją dziewczynę bezgranicznie i zrobiłby dla niej wszystko - dziewczyno taki chłopak leży koło ciebie no może oprócz tego " kocha swoją dziewczynę bezgranicznie i zrobiłby dla niej wszystko ".
- Chciałabyś sie przejechać na motorze ? - pokiwała głową - To bądz jutro gotowa i nigdzie nie wychodź- nie wiedziała o co mi chodzi - Mam motor tak jak ten twój chłopak z tego filmu.
- Serio masz motor i przewieziesz mnie nim ? - pokiwałem głową na tak , a w odpowiedzi dostałem jej pisk.
Zaczęła cieszyć się jak małe dziecko i nagle zrobiła coś czego bym się nie spodziewał.Żuciała sie , siadając na mnie okrakiem , chwyciła moją twarz w dłonie i przycisnęła swoje usta do moich. Byłem zaskoczony , jednak po chwili położyłem ręce na jej plecach , jeżdząc w górę i w doł . Zatrzymałem je na jej pośladkach lekko ściskając przez co jęknęła i lekko uchyliła usta . Skorzystałem z okazji aby wślizgnąć swój język do jej ust , teraz walczyliśmy o dominacje . Muszę przyznać nieźle całowała. Po chwili oderwaliśmy sie od siebie aby zaczerpnąć powietrza.
- To było -nie wiedziała co powiedzieć
Kelsey POV
- Niespodziewane ale i niesamowite - stwierdził uśmiechając się.
- Masz racje - zeszłam z niego
- To zjemy w końcu te żelki ? - zaśmiałam sie , on to ma wyczucie czasu - Z czego sie śmiejesz ?- przekręcił głowę jak by był psem
- Z ciebie idioto - wybuchnęłam śmiechem , ale szybko tego pożałowałam , bo Justin przerzucił mnie przez ramię i zaczął chodzić po moim pokoju.
- Puść mnie proszę Justin puść mnie ! - zaczęłam bić go po plecach .
- Powiedz jak mnie nazwałaś
- Nazwałam cię IDIOTĄ - podkreśliłam ostatnie słowo.
- Hmm czy todlatego kilka minut temu rzuciłaś sie na mnie i zaczęłaś całować?
- Cokolwiek ale puść mnie ju proszę - posłuchał mnie
- To zjemy w końcu te żelki ? Już nie wytrzymam !
- Pewnie dawaj je - wskoczyłam na łożko a Justin zrobił to samo.
Zaczęliśmy jeść gadając o bzdetach. Dowiedziałam sie że jeździ na motorze odkąd skończył piętnaście lat , tata go nauczył . Okazało się że man dwa auta i motor a raczej ścigacz. I że jego mama urodziła go gdy miała dziewiętnaście lat czyli była w jego wieku. Ja opowiadałam mu o moim dzieciństwie , Justin nie poruszał tego tematu . Powiedziałam mu jak żyło się w Forks. Chłopak pokazał mi również reszte swoich tatuaży , miał ich dość sporo. Po chwili usnęłam.
Było mi strasznie gorąco , okazało sie żę Jus oplótł mnie w pasie ręką i leżeliśmy tak blisko siebię że nie dało by sie wcisnąć pomiędzy nami nawet kartki papieru. Był strasznie gorący. Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Kelsey ja z ojcem jedziemy na miasto , zostaniesz z Holly - o kurcze moja mama , a Justin leży koło mnie bez koszulki ! Kiedy sie rozebrał ? Dobra teraz to nieistotne.
- Nie ma sprawy zostanę z nią
- Mogę wejść ? - o nie ! przecież Justin tu jest muszę go obudzić.
- Mamo poczekaj bo właśnie się przebieram-odpowiedziałam mojej mamie - Justin wstawaj moja mama chce tu wejść - zaczęłam trząść Justinem w nadziei że sie obudzi jednak on tylko jęknął i oplutł mnie nogą . No pieknie.
- Justin wstawaj ! - powiedziałam głośniej jednak nie na tyle aby usłyszała to moja mama. Zerwał sie szybko , był zdezorietowany.
- Co się dzieje , gdzie jestem ? - przecierał swoje zaspane oczy.
- Justin moja mama chce tu wejść , szybko schowaj sie do łazienki ! - wstał szybko , chwycił swoją koszulkę z podłogi i pobiegł do łazienki.
- Mamo możesz wejść - otworzyła drzwi i zaczęła się oglądać
- Co wczoraj było u ciebie tak głośno ? - o jacie muszę coś wymyślić.
- Oglądałam film - odpowiedziałam szybko mając nadzieję że mi uwierzy.
- Ale słyszałam twój głos
- Rozmawiałam z Anastasią - po chwili pokiwała głową i wyszła .
Chyba uwierzyła. Justin wychylił głowę rozglądając się.
- Droga wolna - wyszedł z łazienki niestety ubrany , zrobiłam zawiedzioną minę.
- Jeśli chcesz mogę ją zdjąć - chwycił za końce koszulki
- Nie , nie zostaw -zachichotałam - Muszę dzisiaj zostać z Holy , więc raczej nie pżejade sie na twoim ścigaczu .
- Albo że zawieziemy Holly do mnie , pobawić się z Jaxonem a popilnuje ich Jazzy albo moja mama.
- Jeśli to nie problem to pewnie - pierwszy raz przejadę się motorem i to do tego z Justinem !
- Pewnie ale sie przebież - och no tak wciąż miałam na sobie sukienkę .
Poszłam do garderoby , wybrałam czarne legginsy , białą bluzkę z jakimś tygrysem i czarne Conversy.Kierowałam się do łazienki ale zatrzymał mnie Justin.
- Możesz sie tu przebrać - wzruszył nonszalancko ramionami a na jego twarzy pojawił sie łobuzerski uśmiech.
- Nie jednak wolę łazienkę - zachichotałam.
Poszłam do łazienki i przebrałam sie.Wyszam a Juss siedział na moim łóżku
- I jak może  być ?
- Idealnie , idź powiedzieć Holly że idziemy - no tak Holly .
Poszłam do jej pokoju na szczęście była ubrana.
- Masz ochotę jechać do Jaxona ?
- Tak ! - krzyknęła .
Wzięła swój plecaczek i chwyciła mnie za ręke .
- Zawiezie nas Justin ale ani słowa rodzicom że u nas był dobrze ? - pokiwała głowa i poszłyśmy do mojego pokoju gdzie czekał na nas Justin.
Zeszliśmy wszyscy na dół , zakluczyłam drzwi po czym wsiedliśmy do auta.
______________________________________________________________
Hej strasznie was przepraszam że przez tyle nie dodałam rozdziału ! Jestem na siebie zła że musieliście tyle czekać :/  ale jakoś nie miałam weny siły i wgl na pisanie. Mam nadzieję że mi wybaczycie :)
I jak podobał się rozdział ?

P.s Przepraszam za błędy

Czytasz = Komentujesz

5 komentarzy:

  1. Superr!!!Superr!!!Superr!!! Kiedy następny ? <3 /Andzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że do końca tygodni bo wiecie szkoła się zaczęła i wgl :/

      Usuń
  2. tak, rozdział był super, lepszy niż kiedykolwiek, widzę że wena wróciła <3 no to czekamy na kolejny! ;* /k

    OdpowiedzUsuń