Justin POV
- Dobra to co robimy ?
- Czekamy aż Diegos wrócą - odpowiedział Zayn
- Jak to wrócą ? - byłem zdziwiony
- Wyjechali , od dwóch dni słuch o nich zaginął , a ich auta zniknęły - to oznaczało kłopoty
- Możliwe że szykują coś dużego - przeczesałem swoje włosy ręką
- Możliwe - odparł Toby
- Musimy być gotowi , nie mogą nas zaskoczyć. Trzeba wszytko przygotować na wszelki wypadek . Lukas i Jaden zajmijcie się ochroną magazynów , zwołajcie jakiś ludzi. Will i Toby skontaktujcie sie z Martinem Terefem aby zrobił nam kilka bomb , ja , John i Zayn zajmiemy się resztą - rozkazałem
Chłopacy pokiwali głowami i odeszli do swoich pokoi.
Kesley POV
Dzisiaj nadszedł dzień imprezy byłam podenerwowana ale też podekscytowana. Nie miałam pojęcia w co się ubrać , więc zadzwoniłam po Jazzy. Przyjechała najszybciej jak mogła z torbą w ręce zgaduję że miała tam rzeczy na przebranie.
- Hej Kels - przywitała się
- Hej Jazzy , proszę pomóż mi nie mam pojęcia w co się ubrać - zaśmiała się po czym weszła do mojej garderoby.
Po kilku minutach wyszła z fioletową sukienką bez ramiączek , czarnymi botkami na obcasie i czarną małą torebką. Poszłam się przebrać do łazienki . Sukienka ledwo co zakrywała mi tyłek , całkowicie zapomniałam o tej sukience. Moje włosy zostawiłyśmy tak jak są . Jazzy zabierała się za makijaż . Kiedy skończyła miałam tak zwane przydymione oczy. Wyglądało to odjazdowo.
- I jak wyglądam ? - stanęłam przed Jazzy
- Idealnie , Justinowi padnie szczęka jak cię zobaczy ! - pisnęła - Teraz ja - powędrowała do łazienki
Wyglądała ślicznie . Miała czarną mini do tego czerwone szpilki i torebkę pod kolor. Usta umalowała na krwisty czerwony , a na powiekach namalowała kreski eyelinerem. Wyglądała oszałamiająco.
- Jeju Jazzy wyglądasz ślicznie i seksownie - zaśmiałyśmy sie
- Justin już czeka - powiedziała spoglądając na telefon .
Teraz stresowałam sie jeszcze bardziej. Miałam nadzieję że mu sie spodobam. Założyłyśmy płaszcze , aby moi rodzice nie zauważyli że wychodzę. Powiedziała im że będę nocować u Jazzy. Justin czekał na podjeździe w swoim aucie.
Justin POV
Dziewczyny wyszły z domu ściągając płaszcze. Spojrzałem na Kesl . O kurwa. Wyglądała kurewsko seksownie. Miała na sobie obcisłą fioletową sukienkę która ukazywała jej idealną figurę . Już lubiłem tą sukienkę. Jazzy też wyglądała seksownie więc obiecuję że jak jakiś frajer będzie chciał się jej dobrać do majtek to go zabiję własnymi rękami. Dziewczyny wsiadły do auta więc mogliśmy ruszać .
- Ślicznie wyglądacie - skomplementowałem jej a na policzkach Kelsey pojawiły się rumieńce.
Po chwili byliśmy pod domem mojego kumpla.
_____________________________________________________
Taki trochę krótki rozdział ale mam nadzieję że się podoba :)
poniedziałek, 30 września 2013
poniedziałek, 23 września 2013
Rozdział = Min 5 kom !
Teraz rozdziały będę dodawać jeśli pod rozdziałem będzie co najmniej 5 komentarzy ;) To na prawdę nie jest dużo ! A dla mnie wiele znaczy
9 " My Princess " cz. 2
Nagle ktoś zaskoczył mnie od tyłu zakrywając rękami oczy.
- Buu !! Zgadnij kto to ! - krzyknął a ja od razu wiedziałam że to Justin.
Odwróciłam sie ściągając jego ręce z moich oczu.
- Ty idioto prawie zawału dostałam - zaczęłam go bić po klatce , złapał moje nadgarstki o przyciągnął do siebie.
Schylił głowę i zaczął całować moją szyje po czym szczękę , a po moim ciele przeszły dreszcze pod wpływem jego dotyku.
- Wciąż uważasz że jestem idiotą ? - szepnął mi do ucha - Z tego co pamiętam to wczoraj zaatakowałaś mnie i zaczęłaś całować i chyba wcale nie chciałaś przestać - czułam jak uśmiecha się między pocałunkami
- Po prostu - zaczerpnęłam powietrza - Byłam podekscytowana tym że przejadę sie ścigaczem - odpowiedziałam w końcu
- Jeśli to cię uszczęśliwi - przerwał swoje pieszczoty - Chodź księżniczko - nazwał mnie księżniczką? Zarumieniłam się , przygryzając wargę.
- Czy ty właśnie nazwałeś mnie księżniczką ?
- Tak - wzruszył ramionami - Jesteś moja księżniczką - pocałował mnie delikatnie w nos - No chodź już - chwycił moją dłoń , ciągnąc mnie w stronę wyjścia , o mało co się nie potknęłam.
Poszliśmy do garażu. Wow ! Były tu dwa auta , dwa ścigacze i osiem quadów. Musi być naprawdę bogaty. Podeszliśmy do jednego ze ścigaczy. Był biało czarny , a na kierownicy wisiały dwa kaski pod kolor - jeden czarny drugi biały . Justin podał mi biały , a swój założył na głowę , zrobiłam to samo . Pewnie wyglądałam okropnie . Chłopak wsiadł na motor.
- Wsiadasz ?
Usiadłam za Justinem i nie wiedziałam co zrobić . Czego sie chwycić.
- Nie krępuj się - zaśmiał się i chwycił moje dłonie .
Teraz siedziałam przytulona do niego z głową opartą o jego plecy . Jeśli to tak wygląda to częściej będę go prosić , aby mnie gdzieś przewiózł. Zachichotałam.
- Z czego sie śmiejesz ? - Justin odwrócił się i byłam pewna że unosi teraz brwi.
- Z niczego
- No dobra , to jedziemy - odpalił ścigacz
Byłam podekscytowana. Adrenalina zaczęła buzować a moim ciele.
- Gotowa ? - nie zdążyłam odpowiedzieć bo chłopak ruszył.
Pisnęłam . To było niesamowite. Wyjechaliśmy na drogę. Byłam szczęśliwa jak jeszcze nigdy. Siedziałam na motorze przytulona do jednego z najprzystojniejszych chłopaków jacy chodzą na ziemi. Już nie mogło być lepiej. Zamknęłam oczy i przytuliłam sie jeszcze mocniej do Justina. Jego klatka unosiła się w góre i w dół. Tak strasznie byłam wtedy szczęśliwa.
- I co podoba ci się ? - spytał Justin kiedy zatrzymaliśmy sie na światłach
- Jest super ! - krzyknęłam - Nigdy nie czułam sie lepiej
- Ja też - odparł i ruszył ponieważ światło zmieniło sie na zielone.
O co mu chodziło ? Przecież jeździł już na motocyklu. " To o ciebie chodziło idiotko ". O mnie ? Może naprawdę chodzi mu o mnie. Na moją twarz skradł sie ogromny uśmiech. Mknęliśmy przez miasto , a zimne powietrze otulało nasze ciała. Dobrze że Justin był gorący. Jeździliśmy tak , nie mam pojęcia ile. Wróciliśmy do domu. Wciąż byłam podekscytowana. Zsiedliśmy z motocykla i zdjęliśmy kaski.
- Mam nadzieję że pamiętasz o imprezie ?
- Pewnie już nie mogę sie doczekać . Jak już powinnam wracać
- Och tak , zawołam Holly i was odwiozę
Powędrowałam do auta a Justin poszedł zawołać małą. Kiedy już wrócili ruszyliśmy i po chwili byliśmy pod moim domem.
____________________________________________________________
Momenty Jesley :3
Mam nadzieję że się podoba ;)
- Buu !! Zgadnij kto to ! - krzyknął a ja od razu wiedziałam że to Justin.
Odwróciłam sie ściągając jego ręce z moich oczu.
- Ty idioto prawie zawału dostałam - zaczęłam go bić po klatce , złapał moje nadgarstki o przyciągnął do siebie.
Schylił głowę i zaczął całować moją szyje po czym szczękę , a po moim ciele przeszły dreszcze pod wpływem jego dotyku.
- Wciąż uważasz że jestem idiotą ? - szepnął mi do ucha - Z tego co pamiętam to wczoraj zaatakowałaś mnie i zaczęłaś całować i chyba wcale nie chciałaś przestać - czułam jak uśmiecha się między pocałunkami
- Po prostu - zaczerpnęłam powietrza - Byłam podekscytowana tym że przejadę sie ścigaczem - odpowiedziałam w końcu
- Jeśli to cię uszczęśliwi - przerwał swoje pieszczoty - Chodź księżniczko - nazwał mnie księżniczką? Zarumieniłam się , przygryzając wargę.
- Czy ty właśnie nazwałeś mnie księżniczką ?
- Tak - wzruszył ramionami - Jesteś moja księżniczką - pocałował mnie delikatnie w nos - No chodź już - chwycił moją dłoń , ciągnąc mnie w stronę wyjścia , o mało co się nie potknęłam.
Poszliśmy do garażu. Wow ! Były tu dwa auta , dwa ścigacze i osiem quadów. Musi być naprawdę bogaty. Podeszliśmy do jednego ze ścigaczy. Był biało czarny , a na kierownicy wisiały dwa kaski pod kolor - jeden czarny drugi biały . Justin podał mi biały , a swój założył na głowę , zrobiłam to samo . Pewnie wyglądałam okropnie . Chłopak wsiadł na motor.
- Wsiadasz ?
Usiadłam za Justinem i nie wiedziałam co zrobić . Czego sie chwycić.
- Nie krępuj się - zaśmiał się i chwycił moje dłonie .
Teraz siedziałam przytulona do niego z głową opartą o jego plecy . Jeśli to tak wygląda to częściej będę go prosić , aby mnie gdzieś przewiózł. Zachichotałam.
- Z czego sie śmiejesz ? - Justin odwrócił się i byłam pewna że unosi teraz brwi.
- Z niczego
- No dobra , to jedziemy - odpalił ścigacz
Byłam podekscytowana. Adrenalina zaczęła buzować a moim ciele.
- Gotowa ? - nie zdążyłam odpowiedzieć bo chłopak ruszył.
Pisnęłam . To było niesamowite. Wyjechaliśmy na drogę. Byłam szczęśliwa jak jeszcze nigdy. Siedziałam na motorze przytulona do jednego z najprzystojniejszych chłopaków jacy chodzą na ziemi. Już nie mogło być lepiej. Zamknęłam oczy i przytuliłam sie jeszcze mocniej do Justina. Jego klatka unosiła się w góre i w dół. Tak strasznie byłam wtedy szczęśliwa.
- I co podoba ci się ? - spytał Justin kiedy zatrzymaliśmy sie na światłach
- Jest super ! - krzyknęłam - Nigdy nie czułam sie lepiej
- Ja też - odparł i ruszył ponieważ światło zmieniło sie na zielone.
O co mu chodziło ? Przecież jeździł już na motocyklu. " To o ciebie chodziło idiotko ". O mnie ? Może naprawdę chodzi mu o mnie. Na moją twarz skradł sie ogromny uśmiech. Mknęliśmy przez miasto , a zimne powietrze otulało nasze ciała. Dobrze że Justin był gorący. Jeździliśmy tak , nie mam pojęcia ile. Wróciliśmy do domu. Wciąż byłam podekscytowana. Zsiedliśmy z motocykla i zdjęliśmy kaski.
- Mam nadzieję że pamiętasz o imprezie ?
- Pewnie już nie mogę sie doczekać . Jak już powinnam wracać
- Och tak , zawołam Holly i was odwiozę
Powędrowałam do auta a Justin poszedł zawołać małą. Kiedy już wrócili ruszyliśmy i po chwili byliśmy pod moim domem.
____________________________________________________________
Momenty Jesley :3
Mam nadzieję że się podoba ;)
Jeśli czytasz to zostaw po sobie jakiś ślad ;P
niedziela, 22 września 2013
9 " My Princess " cz.1
-Cieszysz się ? - nie patrzał na mnie ponieważ koncentrował się na drodze.
- Bardzo - spojrzałam na niego.
Był idealny. Mocno zarysowana szczęka , pełne miękkie usta , brązowe oczy i malutka ledwo widoczna blizna. Obrócił się przyłapując mnie na obserwowaniu go. Uśmiechnął się i z powrotem przeniósł wzrok na drogę. W końcu podjechaliśmy pod dom Justina. Miałam tylko nadzieję że nie skończy się to tak jak ostatnio jednak w domu nikogo nie było.
- Gdzie chłopacy ?
- Emm musieli coś załatwić - widać było że nie chciał ciągnąć dalej tego tematu , więc nie zadawałam więcej pytań.
- Holly pokój Jaxona jest na górze pierwsze drzwi po prawej - skierował sie do Holly i wskazał palcem schody.
Mała pobiegła do góry zostawiając nas samych.
- Chcesz się czegoś napić ? - spytał Justin
- Och tak , masz sok ?
- Pewnie chodź do kuchni - wyciągnął do mnie rękę którą chwyciłam.
Kuchnia była wielka i nowoczesna. Usiadłam na jednym z krzeseł koło wysepki a Justin wyciągnął sok i dwie szklanki. Podał mi jedną , zajmując miejsce koło mnie . Upiłam łyk soku pomarańczowego.
- Kto zostanie z dzieciakami ? - postanowiłam się odezwać
-Jazzy - odparł krótko
- Mogłabym się z nią przywitać ? - uśmiechnęłam się
- Pewnie , jestem pewien że jest na górze w pokoju Jaxona.
Powędrowałam na górę i weszłam do pokoju Jaxona. Na ziemi siedziała cała trójka. Jazzy odwróciła się i zaatakowała mnie
- Hej Kels jak miło cię widzieć - trzymałam mnie teraz na długości ramion - Co tutaj robisz ? Czy Justin był u ciebie bo nie wrócił na noc ? - uniosła brwi
- Emm..- nie wiedziałam co powiedzieć- Tak spał u mnie. Oglądaliśmy film i usnęliśmy
- Tylko nie mów że romans - zakpiła
- Trzy metry nad niebem
- I nie mów że Justin to oglądał ? - otworzyła usta ze zdziwienia. Pokiwałam głową śmiejąc się - Nie wierzę że Justin Drew Bieber oglądał romans po czym usnął nie uprawiając z dziewczyną sexu. Nie wierzę - wybuchnęła śmiechem
- To nie jest śmieszne. Nie mam zamiaru uprawiać z nim sexu ! - wyrzuciłam ręce w powietrze
- Spokojnie - uniosła ręce w geście obronnym- Więc co tutaj robisz ?
- Więc oglądaliśmy film i powiedziałam że chciałabym się przejechać na motorze , a Justin powiedział że ma ścigacz i mnie przewiezie - wzruszyłam ramionami
- No dobra teraz wracaj do Justina - walnęła mnie w tyłek
- Auć ! - krzyknęłam śmiejąc się .
Na prawdę lubiłam Jazzy . Była szczera , miła i zabawna no i byłam siostrą Justina. Zbiegłam po schodach i udałam się do kuchni. Jednak Justina tam nie było. Nie miałam pojęcia gdzie on jest , zaczęłam się rozglądać ale nigdzie go nie było. Wystraszyłam się. Nagle...
_____________________________________________________
Tak wiem rozdział strasznie krótki ale nie chciałam żebyście dłużej czekali , a nie napisałam jeszcze całego rozdziału ;)
Mam nadzieję że się podoba :)
- Bardzo - spojrzałam na niego.
Był idealny. Mocno zarysowana szczęka , pełne miękkie usta , brązowe oczy i malutka ledwo widoczna blizna. Obrócił się przyłapując mnie na obserwowaniu go. Uśmiechnął się i z powrotem przeniósł wzrok na drogę. W końcu podjechaliśmy pod dom Justina. Miałam tylko nadzieję że nie skończy się to tak jak ostatnio jednak w domu nikogo nie było.
- Gdzie chłopacy ?
- Emm musieli coś załatwić - widać było że nie chciał ciągnąć dalej tego tematu , więc nie zadawałam więcej pytań.
- Holly pokój Jaxona jest na górze pierwsze drzwi po prawej - skierował sie do Holly i wskazał palcem schody.
Mała pobiegła do góry zostawiając nas samych.
- Chcesz się czegoś napić ? - spytał Justin
- Och tak , masz sok ?
- Pewnie chodź do kuchni - wyciągnął do mnie rękę którą chwyciłam.
Kuchnia była wielka i nowoczesna. Usiadłam na jednym z krzeseł koło wysepki a Justin wyciągnął sok i dwie szklanki. Podał mi jedną , zajmując miejsce koło mnie . Upiłam łyk soku pomarańczowego.
- Kto zostanie z dzieciakami ? - postanowiłam się odezwać
-Jazzy - odparł krótko
- Mogłabym się z nią przywitać ? - uśmiechnęłam się
- Pewnie , jestem pewien że jest na górze w pokoju Jaxona.
Powędrowałam na górę i weszłam do pokoju Jaxona. Na ziemi siedziała cała trójka. Jazzy odwróciła się i zaatakowała mnie
- Hej Kels jak miło cię widzieć - trzymałam mnie teraz na długości ramion - Co tutaj robisz ? Czy Justin był u ciebie bo nie wrócił na noc ? - uniosła brwi
- Emm..- nie wiedziałam co powiedzieć- Tak spał u mnie. Oglądaliśmy film i usnęliśmy
- Tylko nie mów że romans - zakpiła
- Trzy metry nad niebem
- I nie mów że Justin to oglądał ? - otworzyła usta ze zdziwienia. Pokiwałam głową śmiejąc się - Nie wierzę że Justin Drew Bieber oglądał romans po czym usnął nie uprawiając z dziewczyną sexu. Nie wierzę - wybuchnęła śmiechem
- To nie jest śmieszne. Nie mam zamiaru uprawiać z nim sexu ! - wyrzuciłam ręce w powietrze
- Spokojnie - uniosła ręce w geście obronnym- Więc co tutaj robisz ?
- Więc oglądaliśmy film i powiedziałam że chciałabym się przejechać na motorze , a Justin powiedział że ma ścigacz i mnie przewiezie - wzruszyłam ramionami
- No dobra teraz wracaj do Justina - walnęła mnie w tyłek
- Auć ! - krzyknęłam śmiejąc się .
Na prawdę lubiłam Jazzy . Była szczera , miła i zabawna no i byłam siostrą Justina. Zbiegłam po schodach i udałam się do kuchni. Jednak Justina tam nie było. Nie miałam pojęcia gdzie on jest , zaczęłam się rozglądać ale nigdzie go nie było. Wystraszyłam się. Nagle...
_____________________________________________________
Tak wiem rozdział strasznie krótki ale nie chciałam żebyście dłużej czekali , a nie napisałam jeszcze całego rozdziału ;)
Mam nadzieję że się podoba :)
Jeśli czytasz to zostaw po sobie jakiś ślad ;)
czwartek, 19 września 2013
Zwiastun !!!!!!!!!!!
Jej stworzyłam zwiastun *,* Jestem z niego dumna - jest to mój pierwszy zwiastun mam nadzieję że się spodoba , znajduje się tam gdzie bohaterowie itd ale tu macie jeszcze link http://www.youtube.com/watch?v=c3KYAvbQpo8&feature=youtu.be
I co sądzicie o zwiastunie ?
I co sądzicie o zwiastunie ?
wtorek, 17 września 2013
poisonous love !
http://poisonous-love-opowiadanie.blogspot.com/
Tu jest moje drugie opowiadanie mam nadzieje ze tez was zaciekawi :)
Jesli mozecie to zostawcie komentarz czy wam sie podoba i czy mam dalej pisac
Te opowiadanie rozni sie od tego ale wciaz jest to fanfiction o Justinie Bieberze ;p
Tu jest moje drugie opowiadanie mam nadzieje ze tez was zaciekawi :)
Jesli mozecie to zostawcie komentarz czy wam sie podoba i czy mam dalej pisac
Te opowiadanie rozni sie od tego ale wciaz jest to fanfiction o Justinie Bieberze ;p
Info
Hej więc tak powstało już konto Justina i Kelsey na fb :) Oraz ask założony specjalnie na potrzeby opowiadania ;) Linki będą tam gdzie są rozdziały , bohaterowie itd
Teraz jak bd czytać będzie lecieć muzyczka więc mam nadzieję że umili wam to czytanie ...
Mam również pytanie czy ktoś z was wie czy można dodawać gify na movie maker jeśli tak to jak ? bo dodałam ale się nie rusza :x Albo czy ktoś potrafi robić zwiastuny i mógł by mi zrobić ?
Będę bardzo wdzięczna ....
Napiszcie w komentarzach :)
Teraz jak bd czytać będzie lecieć muzyczka więc mam nadzieję że umili wam to czytanie ...
Mam również pytanie czy ktoś z was wie czy można dodawać gify na movie maker jeśli tak to jak ? bo dodałam ale się nie rusza :x Albo czy ktoś potrafi robić zwiastuny i mógł by mi zrobić ?
Będę bardzo wdzięczna ....
Napiszcie w komentarzach :)
niedziela, 15 września 2013
8 " Tres metros sobre el cielo" cz.2
-Dobra to oglądniemy ...... Trzy metry nad niebem !- krzyknęła
- Nie tylko nie to błagam cię ! Nienawidzę romansów i jestem pewien że widziałaś to z tysiąc razy .
- Masz rację ale jak powiedziałeś ja wybieram film , więc oglądniemy Trzy metry nad niebem - wystawiła język .
Och no jakoś to przetrwam , może nie będzie tak źle . Poddałem się i położyłem się na łożku zakładając ręce za głowę . Kelsey włączyła film po czym położyła sie koło mnie .Wyciągnąłem z kieszeni Sour Pack Kids i pomachałem Kels przed oczami .
- Sour Pack Kids naprawdę ? Chcesz powspomiać dzieciństwo czy co ? - zachichotała
-Uwierz mi nie chcę wspominać dzieciństwa , po prostu to są moje ulubione żelki - uśmiechnąłem sie ukazując moje zęby .
- Cii -uciszała mnie Kels kładąc palac na moich ustach - Film się zaczyna.
Na ekranie ukazała sie dziewczyna w samej bieliźnie. Nieźle się zaczyna . Film był mdły nie lubię takich filmów o miłości. Jednak było tam kilka fajnych momentów na przykład wyścigi , bujki.
- Chciałabym takiego chłopaka - stwierdziła Kesl po zakończeniu filmu.
- Takiego to znaczy jakiego ?- spojrzałem na nią
- Chłopaka na motorze , który potrawi się być i jest trochę niebezpieczny , ale kocha swoją dziewczynę bezgranicznie i zrobiłby dla niej wszystko - dziewczyno taki chłopak leży koło ciebie no może oprócz tego " kocha swoją dziewczynę bezgranicznie i zrobiłby dla niej wszystko ".
- Chciałabyś sie przejechać na motorze ? - pokiwała głową - To bądz jutro gotowa i nigdzie nie wychodź- nie wiedziała o co mi chodzi - Mam motor tak jak ten twój chłopak z tego filmu.
- Serio masz motor i przewieziesz mnie nim ? - pokiwałem głową na tak , a w odpowiedzi dostałem jej pisk.
Zaczęła cieszyć się jak małe dziecko i nagle zrobiła coś czego bym się nie spodziewał.Żuciała sie , siadając na mnie okrakiem , chwyciła moją twarz w dłonie i przycisnęła swoje usta do moich. Byłem zaskoczony , jednak po chwili położyłem ręce na jej plecach , jeżdząc w górę i w doł . Zatrzymałem je na jej pośladkach lekko ściskając przez co jęknęła i lekko uchyliła usta . Skorzystałem z okazji aby wślizgnąć swój język do jej ust , teraz walczyliśmy o dominacje . Muszę przyznać nieźle całowała. Po chwili oderwaliśmy sie od siebie aby zaczerpnąć powietrza.
- To było -nie wiedziała co powiedzieć
Kelsey POV
- Niespodziewane ale i niesamowite - stwierdził uśmiechając się.
- Masz racje - zeszłam z niego
- To zjemy w końcu te żelki ? - zaśmiałam sie , on to ma wyczucie czasu - Z czego sie śmiejesz ?- przekręcił głowę jak by był psem
- Z ciebie idioto - wybuchnęłam śmiechem , ale szybko tego pożałowałam , bo Justin przerzucił mnie przez ramię i zaczął chodzić po moim pokoju.
- Puść mnie proszę Justin puść mnie ! - zaczęłam bić go po plecach .
- Powiedz jak mnie nazwałaś
- Nazwałam cię IDIOTĄ - podkreśliłam ostatnie słowo.
- Hmm czy todlatego kilka minut temu rzuciłaś sie na mnie i zaczęłaś całować?
- Cokolwiek ale puść mnie ju proszę - posłuchał mnie
- To zjemy w końcu te żelki ? Już nie wytrzymam !
- Pewnie dawaj je - wskoczyłam na łożko a Justin zrobił to samo.
Zaczęliśmy jeść gadając o bzdetach. Dowiedziałam sie że jeździ na motorze odkąd skończył piętnaście lat , tata go nauczył . Okazało się że man dwa auta i motor a raczej ścigacz. I że jego mama urodziła go gdy miała dziewiętnaście lat czyli była w jego wieku. Ja opowiadałam mu o moim dzieciństwie , Justin nie poruszał tego tematu . Powiedziałam mu jak żyło się w Forks. Chłopak pokazał mi również reszte swoich tatuaży , miał ich dość sporo. Po chwili usnęłam.
Było mi strasznie gorąco , okazało sie żę Jus oplótł mnie w pasie ręką i leżeliśmy tak blisko siebię że nie dało by sie wcisnąć pomiędzy nami nawet kartki papieru. Był strasznie gorący. Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Kelsey ja z ojcem jedziemy na miasto , zostaniesz z Holly - o kurcze moja mama , a Justin leży koło mnie bez koszulki ! Kiedy sie rozebrał ? Dobra teraz to nieistotne.
- Nie ma sprawy zostanę z nią
- Mogę wejść ? - o nie ! przecież Justin tu jest muszę go obudzić.
- Mamo poczekaj bo właśnie się przebieram-odpowiedziałam mojej mamie - Justin wstawaj moja mama chce tu wejść - zaczęłam trząść Justinem w nadziei że sie obudzi jednak on tylko jęknął i oplutł mnie nogą . No pieknie.
- Justin wstawaj ! - powiedziałam głośniej jednak nie na tyle aby usłyszała to moja mama. Zerwał sie szybko , był zdezorietowany.
- Co się dzieje , gdzie jestem ? - przecierał swoje zaspane oczy.
- Justin moja mama chce tu wejść , szybko schowaj sie do łazienki ! - wstał szybko , chwycił swoją koszulkę z podłogi i pobiegł do łazienki.
- Mamo możesz wejść - otworzyła drzwi i zaczęła się oglądać
- Co wczoraj było u ciebie tak głośno ? - o jacie muszę coś wymyślić.
- Oglądałam film - odpowiedziałam szybko mając nadzieję że mi uwierzy.
- Ale słyszałam twój głos
- Rozmawiałam z Anastasią - po chwili pokiwała głową i wyszła .
Chyba uwierzyła. Justin wychylił głowę rozglądając się.
- Droga wolna - wyszedł z łazienki niestety ubrany , zrobiłam zawiedzioną minę.
- Jeśli chcesz mogę ją zdjąć - chwycił za końce koszulki
- Nie , nie zostaw -zachichotałam - Muszę dzisiaj zostać z Holy , więc raczej nie pżejade sie na twoim ścigaczu .
- Albo że zawieziemy Holly do mnie , pobawić się z Jaxonem a popilnuje ich Jazzy albo moja mama.
- Jeśli to nie problem to pewnie - pierwszy raz przejadę się motorem i to do tego z Justinem !
- Pewnie ale sie przebież - och no tak wciąż miałam na sobie sukienkę .
Poszłam do garderoby , wybrałam czarne legginsy , białą bluzkę z jakimś tygrysem i czarne Conversy.Kierowałam się do łazienki ale zatrzymał mnie Justin.
- Możesz sie tu przebrać - wzruszył nonszalancko ramionami a na jego twarzy pojawił sie łobuzerski uśmiech.
- Nie jednak wolę łazienkę - zachichotałam.
Poszłam do łazienki i przebrałam sie.Wyszam a Juss siedział na moim łóżku
- I jak może być ?
- Idealnie , idź powiedzieć Holly że idziemy - no tak Holly .
Poszłam do jej pokoju na szczęście była ubrana.
- Masz ochotę jechać do Jaxona ?
- Tak ! - krzyknęła .
Wzięła swój plecaczek i chwyciła mnie za ręke .
- Zawiezie nas Justin ale ani słowa rodzicom że u nas był dobrze ? - pokiwała głowa i poszłyśmy do mojego pokoju gdzie czekał na nas Justin.
Zeszliśmy wszyscy na dół , zakluczyłam drzwi po czym wsiedliśmy do auta.
______________________________________________________________
Hej strasznie was przepraszam że przez tyle nie dodałam rozdziału ! Jestem na siebie zła że musieliście tyle czekać :/ ale jakoś nie miałam weny siły i wgl na pisanie. Mam nadzieję że mi wybaczycie :)
I jak podobał się rozdział ?
P.s Przepraszam za błędy
- Nie tylko nie to błagam cię ! Nienawidzę romansów i jestem pewien że widziałaś to z tysiąc razy .
- Masz rację ale jak powiedziałeś ja wybieram film , więc oglądniemy Trzy metry nad niebem - wystawiła język .
Och no jakoś to przetrwam , może nie będzie tak źle . Poddałem się i położyłem się na łożku zakładając ręce za głowę . Kelsey włączyła film po czym położyła sie koło mnie .Wyciągnąłem z kieszeni Sour Pack Kids i pomachałem Kels przed oczami .
- Sour Pack Kids naprawdę ? Chcesz powspomiać dzieciństwo czy co ? - zachichotała
-Uwierz mi nie chcę wspominać dzieciństwa , po prostu to są moje ulubione żelki - uśmiechnąłem sie ukazując moje zęby .
- Cii -uciszała mnie Kels kładąc palac na moich ustach - Film się zaczyna.
Na ekranie ukazała sie dziewczyna w samej bieliźnie. Nieźle się zaczyna . Film był mdły nie lubię takich filmów o miłości. Jednak było tam kilka fajnych momentów na przykład wyścigi , bujki.
- Chciałabym takiego chłopaka - stwierdziła Kesl po zakończeniu filmu.
- Takiego to znaczy jakiego ?- spojrzałem na nią
- Chłopaka na motorze , który potrawi się być i jest trochę niebezpieczny , ale kocha swoją dziewczynę bezgranicznie i zrobiłby dla niej wszystko - dziewczyno taki chłopak leży koło ciebie no może oprócz tego " kocha swoją dziewczynę bezgranicznie i zrobiłby dla niej wszystko ".
- Chciałabyś sie przejechać na motorze ? - pokiwała głową - To bądz jutro gotowa i nigdzie nie wychodź- nie wiedziała o co mi chodzi - Mam motor tak jak ten twój chłopak z tego filmu.
- Serio masz motor i przewieziesz mnie nim ? - pokiwałem głową na tak , a w odpowiedzi dostałem jej pisk.
Zaczęła cieszyć się jak małe dziecko i nagle zrobiła coś czego bym się nie spodziewał.Żuciała sie , siadając na mnie okrakiem , chwyciła moją twarz w dłonie i przycisnęła swoje usta do moich. Byłem zaskoczony , jednak po chwili położyłem ręce na jej plecach , jeżdząc w górę i w doł . Zatrzymałem je na jej pośladkach lekko ściskając przez co jęknęła i lekko uchyliła usta . Skorzystałem z okazji aby wślizgnąć swój język do jej ust , teraz walczyliśmy o dominacje . Muszę przyznać nieźle całowała. Po chwili oderwaliśmy sie od siebie aby zaczerpnąć powietrza.
- To było -nie wiedziała co powiedzieć
Kelsey POV
- Niespodziewane ale i niesamowite - stwierdził uśmiechając się.
- Masz racje - zeszłam z niego
- To zjemy w końcu te żelki ? - zaśmiałam sie , on to ma wyczucie czasu - Z czego sie śmiejesz ?- przekręcił głowę jak by był psem
- Z ciebie idioto - wybuchnęłam śmiechem , ale szybko tego pożałowałam , bo Justin przerzucił mnie przez ramię i zaczął chodzić po moim pokoju.
- Puść mnie proszę Justin puść mnie ! - zaczęłam bić go po plecach .
- Powiedz jak mnie nazwałaś
- Nazwałam cię IDIOTĄ - podkreśliłam ostatnie słowo.
- Hmm czy todlatego kilka minut temu rzuciłaś sie na mnie i zaczęłaś całować?
- Cokolwiek ale puść mnie ju proszę - posłuchał mnie
- To zjemy w końcu te żelki ? Już nie wytrzymam !
- Pewnie dawaj je - wskoczyłam na łożko a Justin zrobił to samo.
Zaczęliśmy jeść gadając o bzdetach. Dowiedziałam sie że jeździ na motorze odkąd skończył piętnaście lat , tata go nauczył . Okazało się że man dwa auta i motor a raczej ścigacz. I że jego mama urodziła go gdy miała dziewiętnaście lat czyli była w jego wieku. Ja opowiadałam mu o moim dzieciństwie , Justin nie poruszał tego tematu . Powiedziałam mu jak żyło się w Forks. Chłopak pokazał mi również reszte swoich tatuaży , miał ich dość sporo. Po chwili usnęłam.
Było mi strasznie gorąco , okazało sie żę Jus oplótł mnie w pasie ręką i leżeliśmy tak blisko siebię że nie dało by sie wcisnąć pomiędzy nami nawet kartki papieru. Był strasznie gorący. Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Kelsey ja z ojcem jedziemy na miasto , zostaniesz z Holly - o kurcze moja mama , a Justin leży koło mnie bez koszulki ! Kiedy sie rozebrał ? Dobra teraz to nieistotne.
- Nie ma sprawy zostanę z nią
- Mogę wejść ? - o nie ! przecież Justin tu jest muszę go obudzić.
- Mamo poczekaj bo właśnie się przebieram-odpowiedziałam mojej mamie - Justin wstawaj moja mama chce tu wejść - zaczęłam trząść Justinem w nadziei że sie obudzi jednak on tylko jęknął i oplutł mnie nogą . No pieknie.
- Justin wstawaj ! - powiedziałam głośniej jednak nie na tyle aby usłyszała to moja mama. Zerwał sie szybko , był zdezorietowany.
- Co się dzieje , gdzie jestem ? - przecierał swoje zaspane oczy.
- Justin moja mama chce tu wejść , szybko schowaj sie do łazienki ! - wstał szybko , chwycił swoją koszulkę z podłogi i pobiegł do łazienki.
- Mamo możesz wejść - otworzyła drzwi i zaczęła się oglądać
- Co wczoraj było u ciebie tak głośno ? - o jacie muszę coś wymyślić.
- Oglądałam film - odpowiedziałam szybko mając nadzieję że mi uwierzy.
- Ale słyszałam twój głos
- Rozmawiałam z Anastasią - po chwili pokiwała głową i wyszła .
Chyba uwierzyła. Justin wychylił głowę rozglądając się.
- Droga wolna - wyszedł z łazienki niestety ubrany , zrobiłam zawiedzioną minę.
- Jeśli chcesz mogę ją zdjąć - chwycił za końce koszulki
- Nie , nie zostaw -zachichotałam - Muszę dzisiaj zostać z Holy , więc raczej nie pżejade sie na twoim ścigaczu .
- Albo że zawieziemy Holly do mnie , pobawić się z Jaxonem a popilnuje ich Jazzy albo moja mama.
- Jeśli to nie problem to pewnie - pierwszy raz przejadę się motorem i to do tego z Justinem !
- Pewnie ale sie przebież - och no tak wciąż miałam na sobie sukienkę .
Poszłam do garderoby , wybrałam czarne legginsy , białą bluzkę z jakimś tygrysem i czarne Conversy.Kierowałam się do łazienki ale zatrzymał mnie Justin.
- Możesz sie tu przebrać - wzruszył nonszalancko ramionami a na jego twarzy pojawił sie łobuzerski uśmiech.
- Nie jednak wolę łazienkę - zachichotałam.
Poszłam do łazienki i przebrałam sie.Wyszam a Juss siedział na moim łóżku
- I jak może być ?
- Idealnie , idź powiedzieć Holly że idziemy - no tak Holly .
Poszłam do jej pokoju na szczęście była ubrana.
- Masz ochotę jechać do Jaxona ?
- Tak ! - krzyknęła .
Wzięła swój plecaczek i chwyciła mnie za ręke .
- Zawiezie nas Justin ale ani słowa rodzicom że u nas był dobrze ? - pokiwała głowa i poszłyśmy do mojego pokoju gdzie czekał na nas Justin.
Zeszliśmy wszyscy na dół , zakluczyłam drzwi po czym wsiedliśmy do auta.
______________________________________________________________
Hej strasznie was przepraszam że przez tyle nie dodałam rozdziału ! Jestem na siebie zła że musieliście tyle czekać :/ ale jakoś nie miałam weny siły i wgl na pisanie. Mam nadzieję że mi wybaczycie :)
I jak podobał się rozdział ?
P.s Przepraszam za błędy
Czytasz = Komentujesz
poniedziałek, 2 września 2013
Hej co wy na to abym stworzyła konto Kelsey na fb ? I kto byłby chętny aby być Justinem , Jazzy itd ?
Pisać w komentarzach i zaproście mnie potem na fb
Pisać w komentarzach i zaproście mnie potem na fb
Subskrybuj:
Posty (Atom)