czwartek, 26 grudnia 2013

Święta i choroba ;x

3 komentarze:
Hej kochani mam nadzieję że święta wam się udały i że dostaliście mase prezentów ! Przepraszam że przez tyle nie dodawałam rozdziałów ale chciałam przerwę świąteczną przeznaczyć na pisanie ale jestem chora i nie mam głowy do pisania ;x mam nadzieję że mi wybaczycie :x :*

niedziela, 8 grudnia 2013

19 " I need him "

6 komentarzy:
Obudziłam się cała w skowronkach. Nie , nie robiłam tego z Justinem. Justin jeszcze spał. Jak zawsze. Wyglądał tak słodko i nie winnie niczym dziecko. Nigdy bym nie pomyślała że mógłby być gangsterem. Ale nie przeszkadza mi to ponieważ odkryłam prawdziwego Justina. Opiekuńczego , słodkiego i kochającego. Zbudził się i przyłapał mnie na podziwianiu go. Szybko mnie złapał i obrócił. Teraz leżałam na nim. Musnął delikatnie moje czoło , po czym spojrzał głęboko w moje oczy , chcąc z nich wyczytać moje emocje , zrobiłam to samo. Mogłabym się pogrążyć w jego czekoladowych tęczówkach i leżeć tak godzinami podziwiając go i dziękując że go mam.
- Powinnam juz iść , nie chce mieć większych problemów - pocałowałam go delikatnie w usta
- Nie idź - wymruczał
- Justin muszę , muszę się z nimi zmierzyć , nie będą mówić z kim mam być a z kim nie - odpowiedziałam - Powinni się cieszyć moim szcześciem i pogodzić się z tym że chcę być z tobą i tylko tobą - znów złączyłam nasze usta tym razem w głębszy pocałunek
- Odwiozę cię - powiedział kiedy wstawaliśmy z łóżka
Ubraliśmy sie i powędrowaliśmy do auta Justina. Jak zawsze całą drogę przemilczeliśmy. Kiedy miałam już wychodzić Justin pociągnął mnie przez co nasze twarze dzieliło kilka centymetrów. Nie trwało to długo bo chłopak złączył nasze usta. Położyłam ręce na jego policzku przez co byłam jeszcze bliżej. Odchyliłam lekko wargi dzieki czemu Juss wsadził swój język do mojej buzi abyśmy mogli stoczyć namiętną walkę języków. Odsunęłam się od niego aby zaczęrpnąć powietrza.
- Muszę już iść - wydyszałam
Justin tylko uśmiechnął się nonszalancko a ja wysiadłam z wozu , ruszając do domu. Stałam chwilę przez drzwiami słysząc jak auto odjeżdża. Bałam się wejść , nie wiedziałam co mnie czeka. Położyłam rękę na klamce , ale drzwi były zamknięte. Nacisnęłam dzwonek i czekałam.Po chwili drzwi otworzyły się a w progu stała moja mama. Była cała zapłakana
- Córeczko - wyszeptała - Tak strasznie się martwiłam
- Nie było mnie tylko jedną noc - odpowiedziałam oschle , tak wciąż byłam na nich wściekła za to że zabronili mi sie spotykać z Justinem
- Kelsey gdzieś ty była ? - spytała
- Byłam u Justina - odpowiedziałam przenosząc ciężar ciała na lewą nogę a ręce zaplotłam na piersi
- Przecież zabroniliśmy ci się z nim spotykać - powiedział mój ojciec który stanął u boku mojej mamy
- I myślisz że mnie to powstrzyma ? - parsknęłam
Nagle poczułam jak piecze mnie policzek. Mój własny ojciec mnie spoliczkował !
- Nie nawdzię was - pobiegłam szybko do pokoju po drodzę wybierając numer do Justina
- Justin proszę przyjedź do mnie - powiedziałam zapłakana
- Kochanie co się stało ? - spytał zatroskany ale słyszałam że był troszkę wkurzony pewnie przez to że płacze
- Opowiem ci ale proszę przyjedź po mnie - wybłagałam , pakując moje rzeczy do torby
- Już jade - odpowiedział po czym się rozłączył.
Spakowałam wszystko co potrzebne , zapięłam torbę i zbiegłam na dół. Byłam pewna że Justin zaraz będzie znając to z jaką prędkością jeździ . Czasem się o niego martwiłam , ale wiedziałam że to kocha i nic na to nie poradzę
- Dokąd sie wybierasz moja panno ? - spytał mój ojciec kiedy koło niego przechodziłam
- Do Justin - odpowiedziałam stając przy drzwiach , po czym otworzyłam je i wyszłam na dwór trzaskając drzwiami
Tak jak sądziłam Justin pojawił sie chwilę później. Wsiadłam szybko do auta , torbę rzucając na tylne siedzenie
- Proszę zabierz mnie gdzieś - powiedziałam ze łzami w oczach
Justin nic nie odpowiedział byłam mu wdzięczna , nie miałam teraz ochoty na rozmowę . Podkuliłam nogi będąc zapatrzona w drogę przed nami. Nie jechaliśmy do domu Justina , ani na plaże , ani w żadne inne znane miejsce. Chociaż dużo ich nie było.
- Justin - wyszeptałam w końcu spoglądając na niego
- Tak skarbie ? - spytał zatrzymując auto , przy jakimś domku
Była naprawdę śliczny. Cały z drewna.
- Mój ojciec mnie uderzył
- Że co kurwa ?! - wykrzyczał , a ręce zacisnął na kierownicy - Jaki mężczyzna podnosi ręke na kobiete , a szczególnie kiedy jest twoją córką ?! - spojrzałam w jego oczy , były całe przepełnione gniewem , a jego szczeka była zaciśnięta
- Justin proszę uspokój sie - wrzasnęłam z frustracji przez co z moich oczu znowu poleciały łzy
- Nie prosze Kels nie płacz - wytarł kciukiem moje łzy - Nie rób tego kochanie - przytulił mnie głaskając moja głowę
- Ja.... ja już nie wiem co robić - wyszeptałam wciąż płacząc przez co koszulka Justina zrobiła sie mokra
- Csiii - pocałował mnie w czubek głowy, co było na prawdę słodkie - Poradzimy sobie , jestem przy tobie rozumiesz ? Nie zostawię cię - spojrzałam na niego , teraz jego oczy były przepełnione miłością.
Jak to możliwe że tak szybko zmieniał się z wściekłego Justina w najsłodszego chłopaka jakiego mogłam sobie wymarzyc?
- Nigdy - dokończył
Złączyłam nasze usta , ale po chwili Justin się odsunął.Wysiadł z auta i otworzył mi drzwi.
-Chodź - podał  mi rękę , którą chwyciłam
Wysiadłam z auta i podążyłam do chłopaka do domku. W środku było naprawdę pięknie. Wystrój był nowoczesny ale co nigdzie można było zobaczyć stare elementy wystroju
- Pięknie tu - powiedziałam
- Tutaj spędzałem kiedyś całe wakacje , zawsze siedziałęm na którymś z drzew - oboje zachichotaliśmy - Lub huśtałem się na huśtawce z przyjaciółką - powiedział ciszej , pewnie mając nadzieję że nie usłyszę
- Koleżanką ? - spytałam unosząc brew
- Tak miała na imię Monic - powiedział uśmiechając się - Ale wyjechała kiedy miałem dziesięć lat- dokończył
- Och... Przykro mi - powiedziałam siadając na kanapie
Justin podążył za mną . Chwycił  mnie i posadził na sobie. Opieraliśmy się czołami wpatrując się w swoje oczy. Wtedy zrozumiałam jak bardzo go potrzebuję ....... i kocham

____________________________________________________
W końcu nowy rozdział ! Przepraszam że tyle czekaliście ! Mam nadzieję że rozdział się spodobał :3 :*



Jeśli ci sie spodobało zostaw komentarz :3